[ad] Empty ad slot (#6)!

Nowość na rynku motoryzacyjnym – koło zapasowe w sprayu

Okazuje się, że wożenie ze sobą w pojeździe tradycyjnego koła zapasowego coraz częściej jest zastępowane kołem zapasowym w sprayu. Chodzi o niedużych stosunkowo wymiarów pojemnik ze specjalnym uszczelniaczem, którym w sytuacja złapania gumy można uszczelnić uszkodzenia i jechać dalej. Zwolennicy takiego rozwiązania argumentują jego wyższość nad tradycyjnym kołem zapasowym głównie tym, że nie zajmuje taki pojemnik miejsca w pojeździe, co przy coraz mniejszych rozmiarach bagażników jest bardzo istotne dla użytkowników takich pojazdów. Poza tym – ich zdaniem – cała naprawa jest szybka i prosta, bez żmudnego czasem wymienienia koła, niekoniecznie w dobrych warunkach na drodze. Jednak koło zapasowe w sprayu ma swoje niekoniecznie też dobre cechy. Opona, która została raz napełniona tego rodzaju środkiem, nie nadaje się najczęściej już do dalszego użytku, z uwagi na zanieczyszczenie jej wnętrza wstrzyknięta substancja. Większe uszkodzenia opony niestety nie dadzą się załatwić psiknięciem sprayem, a wtedy dopiero pojawia się istotny problem – co dalej. Wiec okazuje się, że pewniejszym rozwiązaniem jest posiadanie jednak tradycyjnego koła zapasowego, chociaż można mieć przy tym i spray – tak na wszelki wypadek. Jeśli posiadanie koła zapasowego pełnowymiarowego wiąże się z zbyt dużymi kosztami dla właściciela pojazdu, można zaopatrzyć się w tak zwaną dojazdówke, czyli koło tanie i zajmujące znacznie mniej miejsca niż normalne. Tego rodzaju koło zapasowe zapewni nam dojazd w dowolne miejsce, oczywiście na takim kole należy jechać z mniejsza prędkością – na pewno nie szybciej niż 80 km/h

Czy używane opony to dobra decyzja

Przeważnie 2 razy w roku, kiedy stoimy przed perspektywa wymiany opon na zimowe czy letnie, stajemy przed dylematem, czy może przy okazji wymienić sobie opony na nowe, co nowe w tym przypadku może oznaczać również – używane. Różne są opinie na rynku samochodowym, wśród użytkowników aut w kwestii, czy warto kupować opony używane, które na dobra sprawę czasem nie sposób określić, ile tak naprawdę mają już lat. Zazwyczaj występuje taka prawidłowość, że opony używane, ale czołowych firm osiągają ceny podobne do opon nowych ze średniego segmentu jakościowego. Panują pewne zasady, że opona nowa, która została wyprodukowana już przed trzema laty, nie powinna być już montowana do auta – chodzi tu o tak zwane zleżenie się opony i ewentualne zmiany jej struktury. Dlatego kupując nowe opony, sprawdzajmy, o ile to jest możliwe, kiedy tak naprawdę zostały one wyprodukowane. Opony powstałe przed rokiem 2000 tym się różnią od opon nowszych, że są oznakowane trzema cyframi, natomiast te nowsze już czterema. Oczywiście decydując się na zakup opon używanych, sprawdźmy dokładnie ich bieżnik, stopień jego zużycia itp. Zdarza się czasem okazja kupna opon dobrej firmy, a mało używanych i to za okazyjne pieniądze w sytuacji, kiedy ktoś sprzedał auto, a zostały mu na przykład zapasowe opony. Czytaj dalej

Wymiana szczęk hamulcowych nie taka trudna

Większość z kierowców nieobeznanych z naprawa samochodu uważa, że wymiana klocków hamulcowych jest czynnością skomplikowana i wymagająca specjalistycznego sprzęty. Jednak prawda jest taka, że czynność ta nie powinna sprawić nam specjalnie wielkich trudności, wystarczy wiedzieć, jak to zrobić i odrobina cierpliwości. Na wstępie ustawiamy auto koniecznie na płaskim terenie, odpowiednio zabezpieczamy przed ruszeniem z miejsca i odkręcamy koła, przy czym nie ma znaczenia, jaki w tym czasie mamy wrzucony bieg. Następną czynnością będzie zdjęcie dekla i wyciągnięcie zawleczki, do tego celu znakomicie nadają się zwykłe kombinerki. Jeżeli po wykręceniu piasty mamy problem ze zdjęciem bębna, nie zrażajmy się, to się bardzo często zdarza. Po zastosowaniu odpowiedniego odrdzewiacza i jeśli trzeba, użyciu młotka powinniśmy bezproblemowo zdjąć bęben. Po zdjęciu bębna zajmujemy się odpięciem zacisków, po czym powinniśmy zabezpieczyć odpowiednio cylinderek, by tłoczki nie wypadły na zewnątrz. Przy okazji nie zachodzi przemycie i oczyszczenie z rdzy, która na pewno się tam pojawiła, wnętrza hamulca. Po odpięciu dźwigni ręcznego hamulca i odkręceniu śrubokrętem sprężyn demontujemy zużyte szczeki hamulcowe, a następnie montujemy nowy zestaw. Następnie robimy praktycznie czynności podobne, jak przy rozbieraniu układu, oczywiście w odwrotnej kolejności, przy czym należy zwrócić uwagę, aby szczeki samoregulatora trafiły na właściwe miejsca. Czytaj dalej

Dbajmy o długi żywot naszych hamulców

Istnieje złota maksyma, mówiąca o tym, że im bardziej o cos dbamy, szanujemy, tym będziemy mogli oczekiwać w zamian wdzięczności. Powiedzenie to znakomicie przełożyć można na relacje właściciel – pojazd. Zajmiemy się kwestią, jak zadbać o hamulce w aucie, by były nie tylko zawsze niezawodne, lecz również służyły nam długo. W linii prostej większość zabiegów związanych z dbałością o hamulce przełoży się na zmniejszenie kosztów użytkowania pojazdu, w tym również mniejszego zużycia paliwa, co jest niezwykle istotne w obecnej dobie drogiej ropy czy benzyny. Używanie hamulców to nic innego, jak odbieranie auto jego energii kinetycznej, która została uzyskana dzięki paliwu. W takim układzie kosztem hamowania jest z jednej strony konieczność zużycia dodatkowego paliwa potrzebnego do ponownego rozpędzenia auta, jak też zużywanie się chociażby klocków hamulcowych poprzez tarcie i wydzielanie ciepła. Podróżujmy, więc z głowa, bez potrzeby nie rozpędzajmy się na krótkich odcinkach drogi, gdy zaraz będziemy musieli znów hamować. Starajmy się jak najczęściej wykorzystać tak zwane hamowanie silnikiem, co zwłaszcza w jeździe poza miastem można stosować swobodnie, oszczędzając przy okazji paliwo, gdyż w pojazdach nowej generacji przy spadku obrotów poniżej 2000 zostaje odcięty dopływ paliwa. Czytaj dalej

Regularna wymiana płynu hamulcowego niezwykle ważna

Wszyscy kierowcy zdają sobie na pewno sprawę, że sprawnie działające hamulce w naszym pojeździe są w jakiejś mierze gwarantem bezpiecznej jazdy, dobrze, gdy jesteśmy pewni, że po naciśnięcia – czasem gwałtownym – pedału hamulca auto zareaguje w sposób właściwy. Aby jednak tak się stało, należy regularnie zaglądać do naszego układu hamulcowego, co uchroni nas przed przykrymi niespodziankami. Jedna z czynności, która możemy wykonać sami, bez pomocy wykwalifikowanego mechanika, jest wymiana płynu hamulcowego. Większość producentów aut zaleca taką wymianę mniej więcej co dwa lata, jednak to jest sprawa indywidualna danego pojazdu i kilku czynników. Dlatego kontrolujmy na bieżąco, czy płyn hamulcowy w naszym pojeździe spełnia jeszcze odpowiednie wymogi, gdyż w przypadku dostania się do przewodów znacznych ilości wody hamulce mogą nas zawieść – woda bardzo lubi przenikać do płynu, powodując utratę jego oczekiwanych właściwości. W celu wymiany płynu hamulcowego należ zdjąć dwa koła pojazdu – przednie i tylne. Do wykonania całej operacji potrzeba w sumie dwóch osób – jedna z nich wsiada za kierownice i gdy druga osoba odłączy przewody z płynem hamulcowym, przyciska mocno pedał hamulca. Po każdym takim naciśnięciu powiciem wypływać płyn z przewodów hamulcowych, jednak nie należy doprowadzić do całkowitego jego wypłynięcia, gdyż będzie dalsze odpowietrzenie wymagało specjalistycznego urządzenia. Czytaj dalej

Sprawdzamy sprawność hamulców w aucie

Nikomu nie trzeba tłumaczyć, jak ważną rolę w naszym pojeździe pełnią hamulce, zarówno te zasadnicze, jak i ręczny. Dlatego co jakiś czas należy skontrolować działanie naszego układu hamulcowego, niekoniecznie korzystając z specjalistycznego warsztatu lub stacji obsługi. Przed przeprowadzeniem właściwego testu, należy najpierw sprawdzić, czy w układzie hamulcowym jest wystarczająca ilość płynu hamulcowego. W tym celu sprawdźmy poziom płynu w zbiorniczku i jeżeli jest jego mniej, niż być powinno, uzupełnijmy dokładnie takim samym płynem, jaki jest już w układzie – oczywiście najlepiej będzie to płyn zalecany przez producenta auta. Następnie należy sprawdzić, czy hamulce nie są zapowietrzone oraz jaki jest stan przewodów hamulcowych. W tym celu podczas postoju samochodu należy wcisnąć z dużą siła pedał hamulca – jeżeli w połowie miej więcej przestrzeni jego działania pojawi się silny opór, oznacza to, że układ hamulcowy nie wymaga wizyty w warsztacie. Teraz przystępujemy do właściwego testu, najlepiej wybrać takie miejsce, gdzie jest droga gruntowa, szeroka, mało uczęszczana, bez drzew na poboczu i rowów. Czytaj dalej

Prosty sposób na ożywienie starszych reflektorów

Po wielu latach u zbytkowania auta reflektory, tak jak wszystkie inne elementy pojazdu, mogą słabiej świecić. Jeśli ustalimy, że dochodzi do nich właściwe napięcie i słabsze świecenie nie jest wynikiem uciekającego gdzieś prądu, sfatygowanych bezpieczników czy złej pracy alternatora, przyczyna słabszego światła będzie najprawdopodobniej zmatowienie, czyli częściowe zużycie powierzchni reflektorów. W takiej sytuacji mamy przed sobą 2 opcje: albo zdecydować się na zakup nowych reflektorów (niestety, to kosztowny dość wydatek), albo tez zregenerowanie dotychczas używanych. Ta druga opcja jest warta do przeprowadzenia, zwłaszcza, że czynność ta nie wymaga ani zbytnich nakładów finansowych, ani tez skomplikowanych zabiegów czy posiadania odpowiednich umiejętności. Najpierw należy, po dokładnym umyciu reflektorów, przy pomocy papieru ściernego zmatowić powierzchnie lamp. Zaczynamy przecierać papierem najpierw w grubszej gramaturze, na przykład około 1500, następnie około 2500. Gdy są już odpowiednio zmatowiałe, przystępujemy do czynności ich polerowania, przy pomocy polerki i pasty polerskiej. Jeśli nie posiadamy takowego urządzenia, możemy je zastąpić zwykła wiertarka elektryczna i przymocowanym do tarczy kołem z filcu. Musimy jednak uważać, by przy dużych obrotach wiertarki nie nastąpiło przegrzanie, bo może nastąpić wtedy spalenie reflektora. Czytaj dalej

Uważajmy zima na górskich drogach

Jazda samochodem w warunkach zimowych w ogólnie nie należy do rzeczy łatwych, czasem wręcz jest to zadanie bardzo karkołomne, przy skrajnie niekorzystnych czynnikach jak padający gesty śnieg, oblodzona droga czy solny mróz. Jednak dopiero poruszając się autem zima w górach, możemy doświadczyć przeżyć często ekstremalnych. Specyfika, bowiem jazdy samochodem w górach jest nieco inna niż na płaskim obszarze. Na pewno przy znajdach z ostrego zbocza trzeba bardzo kontrolować prędkość pojazdu, by nie stracić nad nim kontroli, nie wpaść w poślizg czy nie daj Boże stoczyć się z drogi w przepaść. Na pewno nie powinno przekraczać się wtedy prędkości 40 km, zwłaszcza na zdradliwej, oblodzonej, a często przyprószonej śniegiem drodze. Jada w górach w godzinach wieczorno – nocnych, uważajmy bardzo na drogę zbliżając się do szczytu drogi. Mamy, bowiem wtedy do czynienia z taka sytuacja, że światła drogowe naszego pojazdu oświetlają niebo, natomiast nie bardzo widzimy, kiedy droga będzie opadała znów w dół i co znajduje się przed nami. Wtedy wskazana jest jazda na światłach mijania, a nawet przeciwmgielnych, które lepiej oświetlają drogę bezpośrednio przed naszym pojazdem. Najlepiej sprawdzają się zima w górach auta z napędem na cztery koła, natomiast najpowszechniej stosowane od lat samochody z napędem na przednia oś mogą mieć właśnie w górach na ośnieżonych drogach najpoważniejsze problemy. Czytaj dalej

Jaka może być przyczyna słabiej święcących reflektorów

Co można zrobić, jeżeli w pewnym momencie dostrzegamy, że reflektory naszego auta nie świeca już tak dobrym światłem, jak jakiś czas temu? W takim przypadku są 2 możliwości,: albo nam się po prostu tak wydaje, i jest to całkowicie możliwe, albo tez faktycznie z jakiegoś powodu reflektory straciły trochę ze swojego blasku. W takim układzie trzeba poszukać przyczyny słabszego świecenia, gdyż trudno na początku określić jednoznacznie powód takiego zjawiska. Istnieje, bowiem kilka możliwych przyczyn, więc nasze postępowanie będzie polegało na kolejnym eliminowaniu poszczególnych elementów negatywnego zjawiska. Podstawowym sprawdzeniem jest sprawdzenie samych reflektorów: czy są czyste, czy nie ma na nich dużych zadrapań ani odprysków, czy nie zebrał się na nich nalot, powstały na przykład wskutek rozszczelnienia się żarówek. Gdy na tym polu jest wszystko w porządku, kolejne sprawdzenie będzie dotyczyć instalacji elektrycznej pojazdu. W tym celu wskazane będzie zakupienie urządzenia o nazwie woltomierza cyfrowy. Nie jest to duży wydatek, wydatek będzie nam służył przy wielu czynnościach dokonywanych przy aucie. Napięcie na końcówkach naszego akumulatora bardziej zalecane jest badać nie przy jałowej pracy silnika, lecz na wyższych troszkę obrotach. Jeśli przy ustawieniu woltomierza na przykład na zakres 20 Voltów okaże się, że przy wszystkich włączonych światłach wskazania przyrządu będą większe niż 13 Woltów, Czytaj dalej

Naprawa połączeń elektrycznych w pojeździe

Właściwie wykonana instalacja elektryczna w naszym pojeździe oraz regularne zadbanie, na bieżąco o jej sprawność zapewni komfort użytkowania wszystkich urządzeń, znajdujących się w pojeździe, a korzystających z zasilania. Wszelkie zaniedbania w tym zakresie nie dość, że spowodują niepotrzebny stres i problemy na przykład podczas jazdy, mogą, bowiem nawet doprowadzić do powstania zwarcia i w efekcie pożaru pojazdu. Jest to szczególnie ważny aspekt, gdyż w miarę użytkowania auta przybywa w nim różnych gadżetów, oczywiście zasilanych prądem z naszego akumulatora. Instalując kolejne urządzenie, zwracajmy baczna uwagę na sposób, w jaki łączymy ze sobą poszczególne przewody elektryczne. Bardzo wielu użytkowników pojazdów samochodowych stosuje tak zwane szybkozłączki, czyli nic innego, jak odizolowanie przewodów, a następnie skręcenie ich przy pomocy kombinerek a następnie sklejenie taśma izolacyjna. Taki sposób postępowania nie jest zalecany przez specjalistów – nie dość, że mogą wystąpić słabsze zasilanie lub zwarcia tak złączonych przewodów, to jeszcze połączenie nie jest trwałe i przy pierwszej okazji będziemy szukali przyczyny, dlaczego nasze urządzenie w aucie znowu nie działa. Czytaj dalej

Archiwa

Bookmarks