Miastko

Nowości!

Witamy serdecznie po zimowej przerwie. Na najnowsze informacje, zdjęcia i relacje z rajdów zapraszamy na nasz oficjalny blog na portalu terenowo.pl. Poniżej bezpośredni link do bloga:

http://www.forum.terenowo.pl/index.php?/blog/2/entry-76-odliczanie/

Do zobaczenia!


'Jak toniemy to razem...' wspomnienia minionego sezonu opowiada załoga zespołu 4x4 Miastko Team, czyli Andrzej Bruski i Tomasz Dargacz...
  • Bobolice, słynny Magam Trophy próba, która zapadła nam w pamięć...

Miejsce w którym 10 pierwszych załóg zatopiło samochód do połowy szyby, mówię:' nie jedziemy, odpuszczamy' , Tomek odpowiada :' Ja tutaj jeszcze popatrzę..." mówię 'To ja pójdę do samochodu"... wsiadam, włączam radio- czekam około 10 minut, słyszę Tomka: ' To jak męska decyzja, jedziemy czy nie jedziemy?', odpowiadam z wątpieniem: 'Jedziemy' a na to
Tomek mówi: 'Dobra to jedziemy, trzymaj się lewej strony, gaz do dechy!" Dojeżdżamy na kołach (!) do połowy próby, czuję się jakbym po raz pierwszy siedział w błocie...

Mówię:' Cholera, Tomek... ale mieliśmy szczęście...'

  • Magam Trophy, przedostatnia próba, głęboka woda, niech świadczy o tym to, że była to próba na której zespół off-roadsport.pl odpuszcza... Naszym celem było jednak to, żeby zaliczyć wszystkie pieczątki…

Tomek: Idę przez tą wodę, tracę grunt...płynę...mówię do Andrzeja :' jest głęboko...Andrzej nie wiem czy damy radę, zaleje snorkel..." Po sekundzie dodaję:' Zdejmij bluzę, jest sucha, zakręć ją wokoło snorkela...Gazu!"

Andrzej: Wysiadam z samochodu, wdrapuję się na dach, okręcam bluzę wokół snorkela, wsiadam i gazu... Jadę, woda sięga mi coraz wyżej... wychylam się bardziej, żeby zaczerpnąć powietrze... Dojeżdżam, jest pieczątka...

  • Olsztyn 2011, próba nocna, kiedy nie było już pewne czy wyjedziemy z tej wody, wraca pilot, staje na próg i mówi : Jak toniemy, to razem...

Mega głęboka woda, silnik gaśnie po raz 3... w duchu modlę się: 'zapal...' i zapalił! Patrzę na obrotomierz 800, 900, 1000 i wielka ulga: działasz! W którymś momencie czuję benzynę i znowu pomyślałem : ' o cholera...' gaśnie po raz 4, ale pod kołami poczułem twardy grunt- patrzę na obrotomierz 1200, 1300 'jest!' , jesteśmy już u góry...

 

Śmiało możemy powiedzieć że ‘ Rodzina Miastko 4x4’ - to jedne z najlepszych słów jakie usłyszeliśmy w tym sezonie. Obojętnie kiedy i gdzie, obojętnie na jakim rajdzie, obojętne z jakim wynikiem ważne jest to, że jesteśmy razem- kierowca i pilot, wierne żony z dziećmi, serwisanci, operator/ka kamery, aparatu, czyli przyjaciele, najwierniejsi kibice.


Prolog Olsztyński wyglądał zupełnie inaczej niż ten w Choczewie. Tym razem, było kilka długich odcinków prostych na których naprawdę można było jechać szybko. Nocka jak zawsze była emocjonująca- zaliczenie wszystkich prób było naszym celem. Zacięta walka z czasem i głęboką wodą ( w której utopiła się załoga Cobry) była niesamowita… Cobra poprosiła nas o pomoc- bez chwili zastanowienia zgodziliśmy się. Po zaholowaniu Cobry na bazę, wróciliśmy do 4 próby. Po przyjeździe okazało się, że jest ona całkowicie zakorkowana. Niestety musieliśmy czekać 30 minut w lodowatej wodzie…

Załączony obraz
Ostatnia nocna próba była również metą odcinka. Czas ‘leciał’ baaardzo szybko i zaczęło się odliczanie- 17 minut…13… 10… Nasz pilot szybko pobiegł do sędziego aby zorientować się, która jest godzina- okazało się, że na przejechanie jeszcze kilku metrów próby zostało nam 3 i pół minuty… Po przekazaniu takiej informacji Andrzej musiał działać bardzo szybko i udało się! Zdążyliśmy minutę przed zamknięciem mety :) 8 miejsce + zdobyte wszystkie pieczątki to dobry wynik.

Załączony obraz
Odcinek dzienny był tak zaplanowany, aby spokojnie przejechać wszystkie próby- i nam się to udało. Niestety, na jednej z prób mieliśmy problem ze skrzynią biegów, gdzie straciliśmy około godzinę. Szybka naprawa i ruszamy dalej- jadąc pewnie i bez dalszych problemów docieramy na metę z kompletem pieczątek. Razem z załogą nr 125 zajęliśmy 5 miejsce.

Z rajdu jesteśmy bardzo zadowoleni- Śmietnik EVO spisuje się doskonale (serwisanci po etapie nocnym odkręcili tylko 11 śrubek ;), a załoga dogaduje się świetnie. Ostateczne 6 miejsce w klasyfikacji generalnej III Rundy Pucharu Polski, a 10 w klasyfikacji generalnej po 3 rundach Pucharu Polski (my uczestniczyliśmy tylko w 2 rundach) i świetna zabawa, to piękne prognozy na przyszły sezon B)

Gratulacje dla zwycięzców!

Więcej zdjęć w galerii na terenowo.pl


'...sukces będzie kiedy staniemy na podium...'- rozmowa z pilotem 4x4 Miastko Team, Tomaszem Dargacz

Tomasz Dargacz, pilot który ‘widzi to czego nie widzą inni’ zdradza nam tajemnice 4x4 Miastko Team i opowiada o swoich off-road’owych marzeniach.

Jak wiadomo jesteś pilotem Teamu 4x4 Miastko Team. Jak współpracuje Ci się z Andrzejem? Nie ma zgrzytów?


Relacje pilot-kierowca wiążą się z ciągłą wymianą zdań. Czasami bywa tak, że nasze zdania są podzielone, wówczas staramy się podjąć wspólną decyzję. Niekiedy jednak dochodzi do nerwowych sytuacji, ale tylko na kilka sekund:). Generalnie naszą współpracę uważam za udaną.

Bycie pilotem to niezwykle wyczerpujące zadanie, zdarzyło Ci się kiedyś pomyśleć : nie dam rady, nie mam już siły?

Rola pilota wymaga dobrej kondycji fizycznej, jednakże adrenalina jaka towarzyszy podczas rajdu dodaje mi dodatkowej siły. Bywają sytuacje kiedy brakuje „mocy”, ale jeszcze nie zdarzyło mi się na trasie żeby dopadł mnie „totalny” kryzys. Dopiero gdy zjedzie się już na bazę... opadną emocje.... wtedy pojawia się prawdziwe zmęczenie.

Śmietnik EVO to rajdówka zbudowana z myślą o startach w rajdach przeprawowych. Jak oceniasz zdolności tego auta?

Hmmm... a jak mogę ocenić zdolności auta, które sami zbudowaliśmy- oczywiście, że na bardzo dobre:) Biorąc pod uwagę fakt jakim dysponowaliśmy zapleczem finansowym udało nam się zbudować całkiem niezłe auto. Oczywiście „Śmietnik” jest nadal w trakcie testów, ale skrupulatnie staramy się go dopieszczać poprzez eliminowanie jego słabych punktów. Mam nadzieję, ze będzie już tylko lepiej.

Jakie jest Twoje największe off-road’ owe marzenie?


Moim off-road’ owym marzeniem jest udział i sprawdzenie swoich umiejętności, a zarazem przeżycie niezapomnianych przygód w rajdach nie tylko odbywających się na terenie Polski.

Szóste miejsce na Magam Trophy, siódme na II rundzie Pucharu Polski… dla wielu ludzi było to zaskoczeniem. Co jest kluczem Waszego sukcesu?

Sukces będzie kiedy staniemy na podium, a jak na razie po prostu dobrze nam idzie:) Mimo tego, że już od dawna mamy do czynienia z off-road'em startujemy w rajdach dopiero od roku. Długo czekaliśmy na ten moment, dlatego też staramy się jak tylko możemy by przez zabawę spełnić swoje marzenia i zdobywać wyższe lokaty.

Dlaczego off-road?


Dla mnie off-road jest sposobem na dostarczenie sobie dużej dawki pozytywnej adrenaliny, sportem w którym można się sprawdzić, a zarazem dobrze się bawić. Zawsze byłem miłośnikiem motoryzacji, a ten rodzaj sportu najbardziej mnie fascynuje. Również nie mogę zapomnieć o tym, że na rajdach poznałem grono świetnych ludzi, których na pewno nie było by mi dane spotkać w codziennym życiu. Oby tak zostało…


Kolejne wyzwanie!

Miło nam poinformować iż w weekend 10 września nasza załoga Bruski/ Dargacz startuje w kolejnym rajdzie-  'Sławieńskie Bagna'. Zapraszamy do kibicowania!


"pokażmy, że my też potrafimy jeździć"

Andrzej Bruski, szef i kierowca 4x4 Miastko Team opowiada o Śmietniku EVO, współpracy z team’em i planach na przyszłość.

 

1.       Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z off-road’em?

Zamiłowanie do tej dyscypliny sportu zrodziło się podczas obserwowania rajdu Magam Trophy. Na trasie rajdu stałem i obserwowałem samochody zmagające się z ciężkim terenem, razem z innymi kibicami, którzy udając wybitnych znawców tej dyscypliny często komentowani przejazd w negatywny sposób zapewniając siebie nawzajem, że oni zrobiliby to o wiele lepiej. Każdy potrafi krytykować innych, ale jak już ma  pokazać swoje umiejętności to okazuje się, że nie ma już chętnych. Pomyślałem sobie... nie będę się odzywać tylko spróbuję swoich sił... Kilka tygodni później kupiłem UAZa bez silnika i skrzyni biegów za około 600 zł. Niestety, albo stety,  nie inwestowałem więcej w ten samochód i w sumie sprzedałem go na złom za 1000zł. Za to miałem dużo czasu na przemyślenia.

 

2.        Przez jakiś czas pomagałeś w tworzeniu rajdów (Magam Trophy, Transgothica), dlaczego zdecydowałeś się na starty w rajdach?

Moim marzeniem było startować w rajdach jako kierowca. Szybko okazało się jednak, że nie jest to tani sport. Nie ugasiło to jednak mojego zapału. Chciałem być blisko wydarzeń,  które stały się nieodzownym elementem mojego życia. Podczas trwania rajdów poznałem ludzi, dzięki którym coraz bardziej wgłębiałem się w środowisko off-road’ owe. W którymś momencie spotkał mnie zaszczyt bycia sędzią i współtwórcą tras znanych wszystkim rajdów:  Magam Trophy i Transgothica. Nie czułem się jednak spełniony. Pomyślałem... Muszę spróbować chociaż raz wystartować,  żeby wiedzieć czy to jest to...

 

3.       Zabawa czy zdobywanie wysokich lokat? Co uważasz za najważniejsze w tym sporcie?

Nie da się rozgraniczyć tych dwóch pojęć. Można powiedzieć,  że się przede wszystkim dobrze się bawimy, a naturalną koleją rzeczy jest to, że będziemy na koniec sklasyfikowani. Na pewno każda startująca załoga liczy na wysoką lokatę- nas też to dotyczy. Przed rajdem nie ćwiczymy w terenie, tylko dokładamy wszelkich starań aby samochód był przygotowany. Ćwiczenia za kółkiem zostawiamy sobie na czas rajdu

 

4.       Stworzenie zespołu to bardzo odpowiedzialne zadanie. 4x4 Miastko Team to grupa ponad 20 ludzi, nie ma konfliktów? Jak je rozwiązujecie?

Najgorszy jest ten pierwszy raz... Może i jest nas dużo, ale dobrych ludzi nigdy za wiele.. Myślę, że nasza siła polega na tym że wszyscy jesteśmy przyjaciółmi. Jedynym wynagrodzeniem jakie dostajemy to wynik jaki uda nam osiągnąć i przysłowiowy uścisk dłoni ‘prezesa’. Konflikty były, są i będą i nikt na to nic nie poradzi, tym bardziej że  towarzyszą nam ogromne emocje.

 

5.       Śmietnik EVO to samochód powstały pod flagami 4x4 Miastko Team. Jak oceniasz jego zdolności? Macie szansę na rywalizowanie z najlepszymi?

Mam taką nadzieję. Po każdym rajdzie wyciągamy wnioski i eliminujemy defekty samochodu. Myślę, że jeszcze kilkanaście startów i jak nie będzie juz co poprawiać to zaczniemy myśleć o jakimś nowym pojeździe. Śmietnik EVO nie jest autem stworzonym do rajdów szybkościowych. Automatyczna skrzynia biegów, bardzo szerokie opony i tanie zawieszenie powoduje,  że mocno spowalnia nas na dojazdówkach.

 

6.       Miastko od wielu lat kojarzy się off-road’erom tylko z jednym- Magam Trophy. Skąd pomysł aby jako pierwsza załoga z okolicy wystartować w tym rajdzie?

Pomysł był prosty... "pokażmy że my też potrafimy jeździć". Samo ukończenie tego rajdu to juz coś,  a jak jeszcze sie dojeżdża  do mety na 6 miejscu to jest to powód do dumy. Sądząc po statystykach odwiedzin strony internetowej mamy wielu kibiców i mam nadzieje że i oni są  zadowoleni z naszych rezultatów.

 

7.       Po Magam Trophy 2011 i zajęciu 6 pozycji w klasyfikacji generalnej rajdu zdecydowaliście się na kolejne przeróbki i start w następnym rajdzie. Apetyt rośnie w miarę jedzenia?

Dopóki sie nie wystartuje w imprezie i nie zostanie sie sklasyfikowanym, nie będzie się wiedziało czy jest sie dobrym kierowcą/pilotem. Po bardzo dobrym wyniku w Magam Trophy,  postanowiliśmy iść za ciosem, spróbować wyeliminować najważniejsze wady konstrukcyjne i wystartować  jeszcze raz. Szacujemy, że przez te wady straciliśmy około 2- 3 godziny. Warto było...

 

8.       4x4 Miastko Team to ciągle rozwijająca się drużyna. Jakie macie plany na przyszłość?  


II runda Pucharu Polski juz za nami. W wyniku naszego niedopatrzenia zalało nam aparat zapłonowy na odcinku nocnym, przez co uplasowaliśmy sie na 23 pozycji. Nie jest to powód do dumy. Następnego dnia jednak Śmietnik był już  przygotowany do walki i ku naszemu zdziwieniu ukończyliśmy ten etap na 3 pozycji tuż za nieosiągalnymi Gratami. To znowu obudziło w nas chęci do walki i dlatego dokonamy wszelkich starań, aby pojechać na III rundę Pucharu Polski do Olsztyna. Być może, w miedzy czasie, pojedziemy do Sławna 10 września przetestować Śmietnik przed III rundą. Jeśli chodzi o przyszły sezon to mam nadzieje, że weźmiemy udział w trzech rundach Pucharu, Magam Trophy i .... zobaczymy na co nam wystarczy pieniędzy.


Relacja

Krótka relacja z Pucharu Polski. Zapraszamy!:)

http://www.telewizjattm.pl/index.php/odtworz,2011-08-22,21


7 miejsce!

Niezmiernie miło nam poinformować, iż nasza załoga zajęła ostatecznie 7 (!!!) miejsce w klasyfikacji generalnej Coval Puchar Polski OFF ROAD PL. Oczywiście nie obyło się bez przygód…:)

 

Jak już pisaliśmy wcześniej, start w tym rajdzie stał pod wielkim znakiem zapytania, jednak dzięki twardości charakterów i stanowczości w realizowaniu stawianych sobie celów, wybraliśmy się do Choczewa. Pogoda nie nastrajała nas optymizmem- w czasie ładowania auta na lawetę panowała straszna burza i padał siarczysty deszcz. Jednak już w trakcie jazdy słońce przebijało się przez chmury. Na badanie kontrolne przybyliśmy około 11, po rozstawieniu namiotów udaliśmy się na prolog. Pogoda znowu dawała się we znaki, padało co utrudniało przejazd po i tak już błotnistym prologu. Trudno było nam walczyć o dobre miejsce- szerokie opony uniemożliwiały szybką jazdę po błotnistym i krętym prologu. Start do etapu nocnego zatem przesunął się w czasie i wyjeżdżaliśmy na trasę  na końcu stawki. 7 prób w 4 godziny było dla nas nie lada wyzwaniem- udało się nam zaliczyć 3 próby, a na czwartej niestety zatopiliśmy auto i tam też skończyliśmy. Na szczęście, osuszenie kopułki nie zabrało nam dużo czasu i start w etapie dziennym był już pewny. Poza kilkoma drobnymi awariami obyło się bez większych problemów.  Prace nad jeepem trwały do około 4 nad ranem, szybki sen, przepyszna kolacja (ach te pulpety… :)), śniadanie i startujemy  Jedziemy zupełnie na luzie, jednak z próby na próbę rozkręcamy się coraz bardziej, jedziemy coraz szybciej i pewniej, Śmietnik spisuje się doskonale, a my świetnie się dogadujemy .  Rajd nas nie rozpieszczał- ciężkie próby terenowe, goniący czas oraz panująca pogoda wszystko to powodowało, że cały Team czuł się zmęczony, jednak wiadomość o 3 miejscu w etapie dziennym wynagrodziła nam to wszystko…:)

 

Do zobaczenia… kto wie, może już niedługo…:)



Czas zwycięzców dla nas zwycięski!

Pomimo tego że nie znamy oficjalnego wyniku klasyfikacji generalnej naszej załogi Bruski/ Dargacz czujemy się jak zwycięzcy…J Nasz zespół w trakcie rajdu miał wzloty i upadki, pecha i szczęście, popełnialiśmy błędy i zaraz je naprawialiśmy… Prolog oraz nocny etap nie należał do najlepszych w naszym wykonaniu, ale za to etap dzienny to już zupełnie inna ‘bajka’…JŚmietnik EVO sprawował się doskonale, a nasza ekipa jeszcze lepiej… Ostateczne, 3 miejsce (!!!!!!!) po etapie dziennym jest dla nas najpiękniejszą nagrodą jaką mogliśmy otrzymać od naszej załogi, za trud włożony w naprawę auta po wypadku.

Andrzej, Tomek – Dziękujemy!

4x4 Miastko Team

Już jutro pełna relacja z rajdu oraz galeria!




Sponsorzy
expro
coval
spalik
drew-trans
harat
zacisze
przygodowo
terenowo
bgz
expro
wlodarski
Mexem
Automix
Remax
transnauta
DanCar
Auto Części u Wojtka
wolski

Partnerzy:


bgz
» Aktualności » O nas » Kontakt » Sponsorzy » Galeria » Na warsztacie » Download » Agroturystyka

4x4 Miastko Team 2011. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Projekt i obsługa - PROwincja.eu